counter
poniedziałek, 23 czerwca 2008
Nasri - Zagadka transferowa Arsenalu

Jak to w koncu jest z Samirem.Czy będzie w najbliższym czasie graczem Kanonierów ?.Bardzo mnie to zastanawia,bo sprawa tego znakomicie zapowiadającego się gracza jest już przeciagana przez ponad miesiąc...Niektóre media sa juz na "100 %" pewne,że Francuz będzie bronil barw drużyny z Emirates Stadium,natomiast inne twierdzą,że jest jeszcze kilka spraw do załatwienia tegoż zakupu.Kilka dni temu już niby oficjalnie miał przejsc badania lekarskie w Londynie,jednak tej informacji nikt nie potwierdził oficjalnie..Dziś juz w wiekszosci portali internetowych napisano,że jest już graczem AFC.Także na jego prywatnej stronie internetowej równiez zanotowano taką notke : "Chcemy poinformowac,że Samir Nasri nie będzie grał w następnym sezonie w Olympique Marsylia.Chcemy równiez powiedziec,że on podpisał czteroletni kontrakt z Arsenalem Londyn".Natomiast na jeszcze innym portalu wyczytałem,że jego agent zaprzecza,by jego klient podpisal kontrakt...

Jak to w koncu jest jeszcze z aktualnym graczem klubu z Marsylii i reprezentacji Francji?.Wszystko zapewne okaże sie nie bawem,czekam z niecierpliwoscią w koncu na news na oficjalnej stronie internetowej Arsenalu.Pozdrawiam fanów AFC .Samir Nasri

środa, 18 czerwca 2008
Polska reprezentacja (znów) zawiodła...

Witam.

Oczywiscie trzeba zacząc prace od słów przywitania.Odrazu jest milej dla drugiej osoby,gdy wchodzi na kogos blog,a tam jest porządek i kultura.Pisaniem blogów nigdy sie nie zajmowałem,więc jest to mój debiut jesli chodzi o "pamiętnik internetowy",więc prosze o wyrozumiałosc.Przejdzmy już do tematu nowego wpisu,zeby nie zanudzac,a zapewniam,że chyba nudno nie będzie.

Jak zwykle naród miał wielkie nadzieję na osiągnięcie jakiegos znaczącego wyniku na Euro 2008,wiekszosc polskich kibiców pamięta rozczarowanie na mundialu w Korei i Japonii i Niemczech...liczyli tym razem na coś więcej więdząc,że na Euro jest z nami bardzo doświadczony trener,ale i to nie wystarczyło na wygranie,choc jednego meczu na czempionacie europejskim.Co tu nie mówic,ale jednak pan Engel i Janas nie mają takiego bagażu doświadczenia jak Leo i wiekszosc kibiców w naszym kraju,w tym równiez ja miałem wielkie nadzieję,aż do ostatniego meczu z reprezentacją Chorwacji.Wierzyłem jak głupi,że uda nam sie wygrac 2-0 ,że Austrii uda sie wygrac te 1-0...Jednak gdy było bliżej do tych trzecich meczy grupowych w "polskiej" grupie,tym bardziej realizm przemawiał do mnie,że szansa na awans jest nikla i na dodatek trzeba bylo liczyc na druzyne która zajmuje miejsce blisko setnego w rankingu Fifa i przegrywając z kim popadnie jeszcze kilka miesięcy temu...Ale jak to mówią "Licz na siebie a nie na innych","Nadzieja umiera ostatnia" i "Nadzieja matką glupich".Co do ostatniego..no to jestem głupkiem,bo wierzyłem w ten awans jeszcze do 70 minuty meczu z Chorwacją "B" jak to sie dzis w mediach mówiło.Głupio stracone bramki z Niemcami spowodowały fatalny nastrój piłkarzy i kibiców równiez.Druzyna naszych zachodnich sąsiadów jakoś rewelacyjnie nie grała,naprawde była szansa na wygraną gdyby nasza ekipa zagrała z tzw "zębem" !.Niby cos próbowali,ale marne strzały po ziemi Krzynówka nie mogly zaskoczyc Jensa Lehmanna..Nasza obrona oczywiscie zagrała katastrofalnie,nie tylko w tym meczu,ale w trzech spotkaniach.Spodziewałem się,że to jakis wypadek przy pracu i tylko z Niemcami sie takie cos przytrafi.Niestety sie myliłem i takie same a może jeszcze gorsze błędy przytrafily się w Wiedniu.Gdyby nie bohater narodowy Boruc,przyjechalibyśmy z bilansem 1-14....Do meczu z Austrią nie chce już wracac,każdy widział jak było,choc juz jest to coraz bardziej żenujące gdy mineły 3 dni po meczu a media i niektórzy kibice ciągle wypominali Howarda Webba...Każdy był zdenerwowany tym co sie stalo,ale co za dużo to nie zdrowo.Trzeba było strzelic gola numer 2 i nie martwic sie oto,czy pan Łeb da karnego czy nie,bo nawet by takiej możliwoci nie było.Z mistrzostw i tak byśmy już odpadli,po porażce z Chorwacja a jedyna różnica gdybysmy mieli 3 punkty jest taka,że nie trzeba liczyc na Austrie tylko na siebie strzelając 2-3 gole,lecz każdy widział,ze nie mozemy skonstruowac porządnie akcji a co dopiero gola stzrelic,tym bardziej 3.Poprostu Mission Impossible.

Teraz trzeba zastanowic się nad przyszłoscią Beenhakkera.Czy sie nadaje prowadzic nasz narodowy team czy jednak nie.Jest dużo "za" i "przeciw".Napewno na tak jest to,że ma spore doswiadczenie,potrafi bardzo dobrze zmotywowac pilkarzy do każdego meczu,ale niestety na turnieju nie udąło sie...Moze żle dobrane treningi ?.Każdy widział,że po kilku graczy doznawało kontuzji na treningach...Moze system był dobry,ale polscy gracze sa tak słabi fizycznie,że nie wytrzymali ?.To samo można było zauważyc w trzech naszych meczach na Euro,nasi zawodnicy w najwazniejszym momencie akcji tracili siły i nie biegli,albo niektórzy poruszali sie jak muchy w smole(To żadna nowosc nie jest,na dwóch poprzednich imprezach tez był ten kłopot...Ale tu miały byc lepsze "sprzety" do kondycji i siły fizycznej,wychodzi na to,że nasi gracze są bardzo słabi pod wzgledęm szybkosciowym i nie wiem kto był by trenerem to chyba tego nie poprawi).Nie podobało mi sie również to,że nasz aktualny trener żyje przeszłoscią i tym co było KIEDYŚ !.Cały czas stawiał na ta taktyke 4-5-1.Gdzie w meczu z Niemcami mogla sie jeszcze przydac,bo tak potrafilismy wygrywac z Portugalia i remisowac(O tą przeszlosc własnie mi chodzi).Gdyby sie sprawdziło to można dalej grac taką taktyką.Ale totalnie nie wypaliła,zawiedli najważniejsi gracze tej reprezentacji(po raz kolejny zresztą np Krzynówek,ale to troszke dalej).Ale gdy trzeba wygrac dwoma bramkami,nawiązuje tu do meczu z poniedziałku,to rowniez wystawia taktykę 4-5-1,gdzie powinien zaryzykowac i dac nawet Zahorskiego z Saganem na szpicy...Nie wiem,w moim mniemaniu powinien nawet pierwszy raz użyc i sie nie bac taktyki 4-3-3,Sagan na srodku ataku,Krzyniu i Smolarek na tych skrzydlach no i albo 3 srodkowych pomocników lub jeden ofensywny Roger i siła ofensywna napewno inaczej by jakos wyglądała,a my jak chcemy straszyc,jak ani stylu nie bylo na tych mistrzostwach,tylko wrzutki cały czas do napastnika od obronców lub ze srodka boiska...Przeciez to sensu nie ma i nieraz druzyny 3 ligowe ładniej i ciekawiej grały niż nasza repra na imprezie europejskiej.Więc jest kilka rozwiązan.Albo wywalic Leo i na jego miejsce dac szanse w koncu panu Kasperczakowi,albo poswięcic troszkę więcej pieniędzy i poszukac,naprawde klasowego selekcjonera,ktory juz osiągał np wielkie wyniki czy z klubami czy reprezentacjami i co chciałby szkolic naszych reprezentantów.Moze taki ambitny trener by sie znalazl,co by chciał wybic nad wyżyny naszą druzyne narodową.Chodzi mi o ludzi takiego typu jak Wenger,Ferguson,Mourinho czy nawet Scolari,ktorego nie popieram...Oczywiscie na tych wymienionych nie ma szans,ale o trenerow takiej klasy mi chodziło.Beenhakker i tak zarabia 1 mln euro miesiecznie u nas,to poswięcenie np kolejnych 300 tysięcy chyba problemem wielkim by nie było,drugie rozwiązanie to zostawic Leo,bo 2 lata to mało czasu na poznanie naszego futbolu od najlepszej strony,ale odrzucic z reprezentacji juz starszych graczy...Nawet,że jestem wdzięczny za wszystko co zrobili dla naszego futbolu Żurawski czy Krzynówek,to jednak ich czas w reprze chyba sie powinien skonczyc.Krzynówek juz nie raz udowodnił,że jest bardzo przydatny kadrze,ale tylko w eliminacjach,bo kiedy przychodziła jakas wielka impreza,to niestety poradzic sobie nie mógł...Grał 9 meczy na 3 imprezach i na żadnym nie spisał sie na takim poziomie na jakim kibice oczekiwali...Więc jak nie radzi sobie na 3 imprezie z rzedu to wystarczy pomyslec logicznie i wniosek sie taki wysuwa,że np w MS w RPA jesli awansujemy,to też nie będzie grał na swoim wysokim poziomie,bo jest cos co go blokuje w głowie i nie wykrzesa z siebie więcej.Choc jedno mnie zastanawia.Ciagle mowia o fizjoterapeutach o masażystach,asystentach itd,a nigdy nie słyszałem,zeby w sztabie naszej kadry był psycholog !.Czy to takie trudne zatrudnic psychologa...napewno na takich imprezach by sie przydał,czy PZPN myslec nie umie czy trener ze sztabem..To ja mam pisac list,żeby wpadli na taki pomysl ?!.....Trzeba budowac młoda druzyne,wole kilku 22 latkow lub z młodzieżówki mających AMBICJE(to wczoraj udowodnil mlody Zahorski,brawa dla niego).Niz kilku starych wyjadaczy i miec nadzieje,czy uda się mu ten strzał czy nie,oraz czy bedzie mu sie chciało temu czy tamtemu biegac w danym dniu....Lepiej poswiecic awans na mundial i zrobic kadre znakomita na Euro u siebie w 2012 roku,a może by sie udało wejsc na mundial w RPA.I tak liczyc na nic wiecej niz wyjscie z grupy nie można,gdy graja niby doswiadczeni gracze,z młodymi tez były by na to malutkie szanse,ale chociaż uczyli by się dobrego futbolu i była by nadzieja,na przyszłosc !.

I to by było na tyle,jest to mój pierwszy wpis,mam nadzieje,że sie podobało i sie zgodzicie choc z częscią tego co napisałem,bo często mam inna opinie od reszty,nieraz to nie popłaca,ale zawsze mam własne zdanie i tego się trzymam. Staram sie słuchac argumentów innych,choc jak sa naprawde "chore" to nieraz nie moge wytrzymac i musze dopowiedziec :).Licze,że ktos będzie czytał ten mój blog,bo sam do siebie pisac to nic przyjemnego,a chcę dowiedziec się,co inni myslą na te różne tematy.Licze rowniez na jak najwięcej komentarzy.Jest to mój debiut,wiec za błędy z góry przepraszam.

Do Napisania !

Marcin pozdrawia ! ;).